Lotto

Polecamy:

7-Lotto-BallsPanuje powszechne przekonanie, że pieniądz równa się szczęście. Jednak jest też powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają, nieobce wielu ludziom, którzy wygrali duże pieniądze czy to w Lotto, w zakładach bukmacherskich czy też w innych grach hazardowych. Wygrana nie zawsze oznacza, ze ktoś będzie bogaty i raz na zawsze pozbędzie się problemów. Rzeczywistość w wielu przypadkach jest inna. Nie wszyscy są dzięki wygranym pieniądzom bogaci i szczęśliwi, a niewielu zwycięzców cieszy się pieniędzmi z wygranej, dożywając starości. Wielu z nich z tego bogactwa popada w depresję i nie może się odnaleźć w życiu. W końcu trwoni całą wygraną, staje się celem napadów, kradzieży, porwań i napaści. Nie znaczy to jednak że nie warto grać. Owszem warto, ale rozsądnie, bo rzeczywiście większości ludziom wygrane pieniądze pomagają w życiu.

Warto wiedzieć, że wielu ludzi nie gra w Lotto lub inne gry zwyczajnie, ale korzysta przy tym z różnego rodzaju systemów gry. Jednak trzeba uzmysłowić sobie, że na stuprocentowych sposobach na wygraną ludzie stracili już majątki. Bo rzeczywiście, coś takiego jak stuprocentowy sposób na wygrane w Lotto czy na zakładach bukmacherskich nie istnieje. Są systemy pełne, skrócone, łańcuchowe, blokowe i różne inne, podobno gwarantujące pewną wygraną. Nie służą one raczej niczemu innemu, jak bezsensownemu wydawaniu pieniędzy. Bowiem gra nimi na dłuższą metę to tylko kumulacja strat, czyli wydanych na grę pieniędzy. I nawet jeśli ktoś kto gra tym systemem, w końcu wygra, bo i takie przypadki bywały, to na pewno nie będzie to zasługa żadnego systemu, ale szczęścia, które zdarza się nielicznym szczęśliwcom.

Nie ufaj pewniakom

Posted by admin under Bez kategorii

lotto_460x370Wiele osób nacięło się już na propozycje oszustów, którzy za różnymi odpłatnościami obiecywali udostępnienie pewnych sześciu liczb w którymś z losowań. Ludzie płacili po kilkaset złotych za „pewniaki”, które podczas losowania okazywały się nimi nie być. Nie ma się co oszukiwać – pewniaków w Lotto nie ma. Nikt nie potrafi wytypować prawidłowych liczb. Może się to zdarzyć tylko przypadkiem. I jeśli nawet uda się komuś opracować jakiś program, który przez kilka losowań dawał prawidłowe wyniki, to nie oznacza to, że będzie to trwało wiecznie. Więc na pewno nie warto ryzykować pieniędzy, a przede wszystkim płacić komuś za „pewne” liczby, które raczej na pewno pewniakami nie będą. I może to nawet nie być wina osoby, która sporządziła cudowny program i była przekonana, że będzie działał, tylko na przykład zmienionych pewnych stałych, niezależnych od autora programu parametrów.

Statystyki

Posted by admin under Bez kategorii

Wiele stron internetowych publikuje archiwalne wyniki losowań. Gracze zachęcani są do analizowania ich i tworzenia najbardziej wymyślnych statystyk, które mają zapewnić wygraną. Jednak to nie działa, bo przecież lotto to gra losowa. Niektórzy uparcie, przez wiele lat szukają sposobu na prawidłowe wytypowanie szóstki. Piszą różne programy statystyczne, analizują średnie, odstępy, parki, trójki i korelację liczb z dniem tygodnia. Jednak niewiele z tego wynika. A jest kilka powodów, dlaczego metodami matematycznymi nie da się przewidzieć wyniku. Po pierwsze, totalizator ma kilka maszyn losujących, które co jakiś czas zmienia. Po drugie, używa kilku zestawów kul do każdej gry, a ponadto, przed każdym losowaniem odbywa się losowanie próbne, co zaburza ciągłość analizowanych losowań. Te wszystkie okoliczności dowodzą, ze w grze możemy liczyć jedynie na szczęście.

Gracze od lat wierni Dużemu lotkowi, przynajmniej choć raz spróbowali szczęścia w Multilotku, który dziś nazywa się MultiMulti. Niektórzy po jednaj lub kilku nieudanych próbach zrezygnowali, inni zaczęli grać regularnie, a dla jeszcze innych, MultiMulti stało się ulubiona grą, ich zdaniem lepszą od Lotto. Jednak zarówno w jednej i w drugiej grze, szanse na wygrana są niewielkie. Jednak w przypadku MultiMulti i tak wygrać jest łatwiej, kombinacji liczb jest mniej, a szansa na trafienie dziesięciu na dziesięć liczb, wynosi jeden do prawie dziesięciu milionów. Jak szacują matematycy, żeby wygrać, należałoby grać ponad sto lat i wydać na to ponad dwadzieścia milionów. Poza tym, wygrane również są sporo mniejsze. Jednak przecież są szczęśliwcy, którym udaje się wygrać, więc chyba najważniejsze jest tu szczęście.

398Wielu ludzi myśli, że jeśli grają regularnie od kilku lat w Lotto, to w końcu szczęście musi się do nich uśmiechnąć. Wierzą, że w końcu stanie się cud, opatrzność dopomoże i uda im się jakoś wygrać upragnioną nagrodę pierwszego stopnia, czyli najlepiej skumulowane miliony. To jednak mit, bo Lotto to w zasadzie nie kwestia cudu i opatrzność też niewiele ma tu do powiedzenia. Dlatego tak wiele takich osób umiera nie doczekawszy się wygranej. Grami liczbowymi rządzi matematyka, a szansa na wygraną wynosi jeden na kilkanaście milionów. I nawet jeśli gralibyśmy trzy razy w tygodniu i przynosilibyśmy do kolektury po kilkaset kuponów, to moglibyśmy wygrać dopiero za blisko tysiąc lat. Tak skonstruowana jest ta gra, żeby tylko nieliczni wygrywali i żeby matematyczni geniusze nie wyeliminowali innych z gry.

Maniak Lotto

Posted by admin under Bez kategorii

Są ludzie uzależnieni od gry w Lotto. Niektórych tak wciągnęła ta gra liczbowa, że muszą wypełnić kupon na każde losowanie, a gdy tego nie zrobią, czują się źle, a nawet nie mogą zasnąć. Mają swoje ulubione liczby, próbuje przeróżnych kombinacji, lub wciąż skreślają ter same, licząc, że w końcu, po latach maszyna w końcu wylosuje ich typy. Maniacy Lotto są w różnym wieku. Przeważnie dotyczy to jednak ludzi młodszych, samotnych mężczyzn, którzy przeznaczają na grę sporą część swoich dochodów. Nie mają rodziny, dzieci, które muszą utrzymać ani zrzędzącej zony, która narzeka na brak pieniędzy, przegrywanych w totalizatorze. Niektórych wcześniej czy później do gry zniechęca ciągły brak wygranej, inni kończą grę wraz z założeniem rodziny, na która potrzeba więcej pieniędzy. Jednak w wielu przypadkach, przekształcić się to może w uzależnienie od innych gier i bardziej poważniejszego hazardu.

Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Ale nie jest to zupełna prawda. Pieniądz dają szczęście, ale czasem bywa też, że je odbierają. Pewna kobieta, starsza emerytka lubiła godzinami siedzieć w oknie i obserwować sąsiadów z bloku. Zwykle nic ciekawego się nie działo, ale pewnego dnia spostrzegła, że sąsiad spod piątki, który od lat jeździł do pracy rowerem, kupił sobie nowego mercedesa. Potem tragarze wnosili do jego mieszkania nowe meble i sprzęt. Żona sąsiada też się zmieniła z zaniedbanej kobieciny w prawdziwą damę. Codzienne u fryzjera, nowe ciuchy i nowy nissan. Dzieci też co dzień w innych, modnych ubraniach. Pewnego dnia jednak żona z dziećmi się wyprowadzili, a mężczyzna zaczął swoim mercedesem przywozić do domu inne kobiety. Przychodzili też do niego jacyś podejrzani mężczyźni. W końcu zniknął mercedes, a mężczyzna wyprowadził się z bloku. Jak opowiadali potem sąsiedzi, facet wygrał w Dużego lotka, ale wygrana nie przyniosła mu szczęścia.

Klienci kolektur

Posted by admin under Bez kategorii

DSC_0935_134768lPracownicy kolektury wiedzą wszystko o swoich klientach. Przeważnie pani Teresa, z kolektury w podwarszawskiej miejscowości, która pracuje tam od ponad dwudziestu lat. Codziennie przyjmuje kupony Lotto. Wie, kto dużo zarabia, bo jeśli ktoś przynosi plik wypełnionych kuponów lub gra systemem i płaci kilkaset złotych, a ponadto robi to kilka razy tygodniowo, to biedny nie jest. Inaczej z tymi, którzy zakreślają regularnie, kilkakrotnie w tygodniu, ale tylko po jednym zakładzie. Tacy to raczej dużych dochodów nie mają. Jest jeszcze inny typ klienta, który mimochodem, przechodząc często obok kolektury, wchodzi gdy widzi wywieszkę o kumulacji. Tacy ludzie z zastanowieniem zakreślają liczby, wybierając przeważnie magiczne zestawienie z datą urodzin swoich, dziecka lub ukochanego. Chcą po prostu czasem dać sobie szansę na wygraną.

Mieszkaniec pewnego dużego miasta miał okazję wygrać w Lotto kilka milionów. Postanowił, że nikomu o tym nie powie. Pieniądze trafiły na konto, które specjalnie po to założył sobie w innym banku niż ten w jego dzielnicy. Najpierw starał się żyć jak przed wygraną. Tylko czasem pozwalał sobie na droższe wydatki. Jednak robił to tak, żeby nikt się nie zorientował, ze nagle się wzbogacił. Pewnego dnia zaprosił do siebie kilku kolegów z pracy. Po alkoholu wygadał się jednemu z nich, że wygrał w Lotto i ma na koncie kilka milionów. Ten powiedział zonie, ona sąsiadce i wkrótce cała dzielnica wiedziała o jego milionach. Wszyscy zaczęli zabiegać o jego względy, poznajdywali się dawni koledzy i znajomi. Wiele pań niby przypadkiem pojawiało się na jego drodze. Nie mógł opędzić się od ludzi proszących o wsparcie, od chorych i biednych. Na początku pomagał, ale w końcu zrozumiał, że w ten sposób szybko straci wygrane pieniądze. Zdecydował się więc na wyjazd do innego miasta.

Subscribe to Lotto